Agnieszka Harasim podejmuje kolejne wyzwania

Agnieszkę Harasim poznaliście dwa lata temu, była beneficjentką Kraków Business Run 2013. To energiczna młoda kobieta, która angażuje się w liczne projekty społeczne i  pokonuje wszystkie przeszkody. Od kiedy Agnieszka ma nowe, dostosowane do jej potrzeb protezy, podejmuje kolejne, bardziej wymagające wyzwania!

 

Beata Sowa: Agnieszko, co się zmieniło w Twoim życiu przez ostatnie dwa lata?

Agnieszka Harasim: Zmieniło się bardzo wiele. Od ponad roku pracuję w firmie, która zmienia wizerunek osób niepełnosprawnych, a ja promuję sport osób niepełnosprawnych. To daje mi ogromną radość. W końcu pokonałam strach przed jazdą na nartach i  nauczyłam się na nich jeździć!  W czasie ogólnopolskich regat, razem z drużyną zajęłam II miejsce. Wzięłam też udział w projekcie „Moda bez ograniczeń”. To było duże przeżycie, sesje zdjęciowe i pokaz mody, na którym prezentowałam ubrania Gosi Baczyńskiej czy Ewy Minge. Moje życie w ciągu tych dwóch lat bardzo przyspieszyło. Teraz ja chce pokazać innym niepełnosprawnym, że nie można się zamykać w domu i użalać nad swoim losem. Trzeba działać!

BS: Jakie czynności łatwiej Ci wykonywać na co dzień odkąd masz nowe protezy?

AH: Przede wszystkim nowe protezy są dużo wygodniejsze od moich starych i bardzo zużytych. Mogę w nich pokonywać dłuższe dystanse. Łatwiej mi chodzić po schodach i wsiadać do autobusu. Codziennie trenuję nordic walking – chodzę około 4-5 kilometrów. Dwa lub trzy razy w tygodniu jeżdżę na hand-bike, (red.) czyli specjalnym rowerze dla osób niepełnosprawnych.

BS: Udział w Cracovia Maraton to było dla Ciebie kolejne wyzwanie?

AH: Dwa lata temu pierwszy raz usiadłam na hand-bike. Najpierw jeździłam rekreacyjnie bo bardzo polubiłam ten sport. Z czasem zaczęłam regularnie trenować i chciałam się sprawdzić. Udowodnić sobie, że dam radę! Udało się!

BS: Jak wyglądały Twoje przygotowania do udziału w maratonie?

AH: Treningi muszą być przede wszystkim regularne i pod okiem trenera. Zaczęłam też jeździć po górzystych terenach. Dwa tygodnie przed maratonem trenowałam bardziej intensywnie, czyli codziennie 3 godziny jazdy na hand-bike, pół godziny ćwiczeń na siłowni i 5 kilometrów nordic walkingu.

BS: Co Ci dał udział w Cracovia Maraton?

AH: Udowodniłam sobie, że mogę przejechać maraton. Na mecie czułam ogromną satysfakcję, że dała rade to zrobić. Byłam bardzo szczęśliwa.

 

BS: Co powiesz osobom niepełnosprawnym, które siedzą w domu i wydaje im się, że nie mogą robić nic ciekawego?

AH: Przede wszystkim muszą zmienić myślenie z takiego, nie dam rady na  - dam radę! Potrzebne są chęci, ponieważ możliwości dla  jest bardzo wiele. Na stronach internetowych dla osób niepełnosprawnych można znaleźć informacje o organizowanych aktywnościach. W Krakowie działa klub, w którym można potrenować jazdę na hand-bike.

BS: Zdradzisz nam swoje plany na przyszłość?

AH: Tak, chcę zostać wolontariuszką na paraolimpiadzie w Rio de Janeiro w 2016 roku. Teraz szukam sposobu jak zdobyć pieniądze, żebym mogła tam polecieć.


Podoba Ci się ten artykuł? Nie jesteś obojętny na problemy ludzi po amputacji?

Jeśli tak, wesprzyj nasze działania - zróbmy razem coś dobrego!

Możliwość komentowania jest wyłączona.