Fundacja od kuchni – czyli jak to z naszą Wyprawą było!

Przygotowania do Beskid Niski Survival Expedition zaczęły się na wiele miesięcy przed jej planowanym terminem. Do podstawowych zadań, należało ubranie naszych luźnych koncepcji w konkretne ramy fizyczno-czasowe. Powstał więc plan wyprawy ze szczegółowych harmonogramem wydarzeń i… kosztorysem! Skoro już się pojawił, a opiewał prawie na 100 000 zł (!), należało jeszcze znaleźć sponsorów, którzy pomogą nam zrealizować marzenia (w połowie dzięki firmie Campus). Na szczęście – choć nie było wiadomo do ostatniej chwili – udało się! W tym samym czasie musieliśmy także wystąpić o odpowiednie pozwolenia, potwierdzenia oraz umówić wypożyczenie sprzętu, noclegi… i wiele, wiele innych szczegółów.

Nareszcie 6 i 7 września przebadaliśmy się w Firmie Falck (nasz sponsor zabezpieczył też wyprawę pod względem artykułów medycznych) wszystkich uczestników wyprawy. Badania poszły całkiem sprawne i co ważne nikt nie używał dużych igieł.

7 września miała także miejsce ostatnia, ostateczna narada z Tomkiem Deroniem z Selenge.pl, który przewodzi całej wyprawie. Zebrani w tym gronie, „dopinaliśmy” ostatnie szczegóły i podsumowaliśmy dotychczasowe plany i ustalenia.

3 dni później, czyli 10 września w sobotę miało miejsce ostatnie spotkanie z logistykami i kadrą wyprawy. Każdy wiedział jaka jest jego rola – ale na wszelki wypadek jeszcze raz to powtórzyliśmy. Aha, być może zobaczycie kadry z sobotniego spotkania w telewizji, ponieważ filmowała nas ekipa TVN. Później jako Dzień Dobry TVN filmowcy odwiedzili nas pierwszego dnia na naszej obfitej w pot i łzy trasie.

19 września w poniedziałek nastąpił Ten Wielki Dzień! Z niemal wszystkich stron Polski zjechali się zdobywcy Beskidu! Dzięki uprzejmości Komendy Policji Miejskiej z ulicy Siemiradzkiego 24 mogliśmy zawczasu przechować samochody z kajakami i rowerami dla wszystkich uczestników wyprawy. Po radosnych powitaniach nasi Podopieczni nie mieli za dużo czasu na zacieśnianie więzi towarzyskich, bo już o godzinie 13:00 ruszyli na południe w poszukiwaniu przygód. Pełno tych przygód można jeszcze znaleźć na co dzikszych terenach Beskidu Niskiego!


Podoba Ci się ten artykuł? Nie jesteś obojętny na problemy ludzi po amputacji?

Jeśli tak, wesprzyj nasze działania - zróbmy razem coś dobrego!

Dodaj komentarz