Historia

Jasiek sam o sobie…

Całe życie mnie nosi tu i tam… Urodziłem się w Gdańsku, choć kilka pierwszych lat życia spędziłem w Gdyni. Później przeprowadziliśmy się do Malborka, gdzie poszedłem do podstawówki, a po maturze wyjechałem na studia do Łodzi. Przez rok studiowałem tam reżyserię filmową, ale nie byłem zadowolony, więc zmieniłem studia na psychologię w Sopocie. Znów nad morze… Ale po raz kolejny, po roku studiów zrezygnowałem i przeprowadziłem się do Krakowa. Czasem warto czegoś spróbować choćby po to, by wiedzieć, że to nie to, a żeby potem nie żałować, że się tego nie poznało. Żaden czas w moim życiu nie był zmarnowany. Człowiek uczy się przez całe życie. To zabawne, ale przez już ponad rok wspólnego prowadzenia Fundacji, nauczyłem się więcej, niż na studiach. Co nie znaczy, że rzuciłem studia bezpowrotnie, wręcz przeciwnie. Będę próbował dalej, mam nadzieję, tym razem świadomiej.
Kocham podróże. One są jak szkoła życia. Podróżując, uczymy się pokory wobec świata. Stojąc przed gigantyczną ścianą lodowca i wiedząc, że w każdej chwili bryła lodu może się oderwać i mnie zmiażdżyć, czuję, że życie to tylko mały płomyczek, który bardzo łatwo zdmuchnąć. Wtedy doceniam to, że życie to cud. A w tym życiu najważniejsi są ludzie. Gdy spotykam takich, którzy mówią, że coś jest niemożliwe, że czegoś się nie da, staram się udowodnić, że jest inaczej, że ograniczenia ciała są do pokonania, bo to nie nogi, a głowa wędruje do celu. Nasza siła jest wewnątrz nas. A „niemożliwe” to tylko paraliżujące nas słowo, o którym warto jak najszybciej zapomnieć. Każda wyprawa to podróż wgłąb siebie i przesuwanie granicy własnej wytrzymałości. W górach prawdziwie poznajemy drugiego człowieka. Za to kocham góry.
Uwielbiam robić zdjęcia. Malować nie potrafię, choć próbuję. A fotografia to nie tylko rejestracja, to też tworzenie czegoś, co nie istnieje. Bo przecież zdjęcie tworzy światło, a bawiąc się światłem i cieniem tworzymy coś nowego. Dla mnie aparat to jak pędzel światła.
Kocham próbować nowych rzeczy. Mam maszynę do szycia, porządnego Łucznika 877, na której próbuję szyć maskotki. Wystarczy trochę chęci i wyobraźni. Uwielbiam starocie, a w Krakowie jest oaza dla „starociarzy”. Mam swoją małą kolekcję projektorów filmowych, z moim ulubionym francuskim projektorem na korbkę z 1924 roku. Moim marzeniem jest, by kiedyś otworzyć takie małe kino, w którym wyświetlałbym filmy z początków kina na starych trzęsących się i hałasujących projektorach. Mam też kilka starych kamer, sprzęt do wywoływania zdjęć oraz całą masę tajemniczych odczynników chemicznych. Chciałbym sam kręcić amatorskie filmiki na tych starych kamerach i później samemu je wywoływać. Takie małe rzeczy dają mnóstwo radości.
Warto cieszyć się małymi rzeczami, bo to właśnie szczegóły tworzą istotę całości. Życie składa się głównie z codzienności, którą warto wypełnić pasjami i dzielić się ich efektem z innymi.

Jasiek Mela – urodził się 30 grudnia 1988 r. w Gdańsku, ale wychował w Malborku. Od końca 2009 roku mieszka w Krakowie. W 2002 roku, mając 13 lat, uległ ciężkiemu wypadkowi. Schronił się przed deszczem w niezabezpieczonym budynku stacji transformatorowej – poraził go prąd o napięciu 16 000 V. W wyniku porażenia lekarze zdecydowali o amputacji lewego podudzia i prawego przedramienia. Obecnie Jasiek chodzi z pomocą protezy nogi. Przeszedł skomplikowane leczenie, a dzięki rodzinie i wielu wspaniałym ludziom, odzyskał wiarę w siebie i sens życia. W 2004 roku razem z Markiem Kamińskim zdobył oba Bieguny Polarne – najpierw Biegun Północny, a później także Biegun Południowy. Tym samym został najmłodszym i jedynym niepełnosprawnym na świecie, który tego dokonał. W październiku 2008 roku razem z podopiecznymi Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” wszedł na Dach Afryki – Kilimandżaro. W tym samym roku podjął decyzję o założeniu własnej fundacji, która niosłaby pomoc niepełnosprawnym, szczególnie osobom po wypadkach. 29 grudnia 2008 powstała Fundacja Jaśka Meli Poza Horyzonty. Na przełomie lipca i sierpnia 2009 roku Jasiek zdobył Elbrus – najwyższy szczyt Kaukazu.

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.