Ostatnie wieści z życia Fundacji

Ostatnio otrzymaliśmy bardzo poruszający mail od dziewczyny z Dolnego Śląska. Nasza znajoma pracuje w ośrodku rehabilitacyjnym którego misją jest pomoc małym dzieciom. Pracownicy ośrodka rehabilitują dzieci w wieku od kilku miesięcy do paru lat. W grę wchodzą wady wrodzone i ciężkie choroby okresu płodowego.

Specjalistyczna pomoc, jest niestety bardzo kosztowna. Tak, że dużo rodzin nie może pozwolić sobie na dłuższe opłacanie leczenia swoich dzieci. Dlatego też, pracownicy ośrodka, sami zaczęli szukać dróg zdobycia środków na rehabilitację maluchów. Przygotowali już broszurki z wyceną kosztów leczenia oraz krótką historią każdego z potrzebujących dzieci. Fundacja zamierza wykorzystać swoje kontakty – aby pomóc zaleźć sponsorów – którzy umożliwią leczenie, potrzebujących dzieci.

W ostatnim czasie spotkaliśmy się też z dwoma naszymi podopiecznymi. Jedna z nich jest właśnie w trakcie dopasowywania nowej protezy! Proces trwa zwykle dość długo. Nawet stworzona na wymiar proteza nigdy idealnie nie pasuje. Aby w miarę normalnie poruszać się na nowej protezie , trzeba ją „rozchodzić” i zlecić kilka korekt.

Wykorzystując fakt, że po raz pierwszy mamy tak duży zbiór wiedzy o organizowaniu wypraw dla osób niepełnosprawnych, zwołaliśmy zebranie zarządu Fundacji w którym uczestniczył kierownik wyprawy – Tomasz Deroń.

Ostatecznie 2 dni konsultacji i narad przyniosły dużo nowych wniosków. Przyszłoroczna wyprawa będzie organizowana jeszcze wcześniej niż tegoroczna, zostanie też powiększona kadra – pojawią się dodatkowi specjaliści, których brakowało w Beskidzie Niskim.

Jeśli zaś chodzi o naszych podopiecznych – to zamierzamy przygotować dla nich zebranie podsumowujące wyprawę. Oprócz miłych wspomnień i pogłębienia relacji towarzyskich chcemy umocnić w nich to, co zyskali zyskali dzięki wspólnej wyprawie w góry – odwagę, pewność i wiarę w siebie.

Na tym jednak nie koniec! Planujemy nawiązać długofalową współpracę z uczestnikami wyprawy. Chcemy aby przełamali się jeszcze bardziej niż dotychczas i wyszli do swojego otoczenia, pomagając innym potrzebującym pomocy. Na początek mogą przygotować przyszłorocznych uczestników wyprawy do czekających ich zmagań. Docelowo chcemy pomóc im stać się liderami własnych środowisk, którzy pomogą Fundacji dotrzeć i pomagać kolejnym osobom po amputacjach.

W tym tygodniu mieliśmy też bardzo fajną rozmowę z Kamilem z Lublina. Kuba jest pozytywnie zszokowany, reakcją innych ludzi na jego problemy!

Zadzwonił ponieważ dowiedział się, że jego znajoma chce pobić rekord Guinessa w zbieraniu plastikowych nakrętek na jego protezę! W tym momencie załatwiane są wszelkie formalności i pozwolenia, związane z biciem tego rekordu.

W tym samym dniu napłynęły informacje od Pana Wojtka, który po całym Lublinie zbiera hurtowo nakrętki na rzecz Kamila. Na swojej liście ma liczne hotele, restauracji oraz firmy. Po raz kolejny Panu Wojtkowi udało się pomnożyć ilość pozyskiwanych nakrętek!

Także tego w tym samym dniu, nasz podopieczny odebrał telefon od jeszcze innych znajomych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w Lublinie odbędzie się koncert charytatywny – z którego cały dochód pójdzie na zakup dopasowanej protezy dla Kamila!

Jak widzicie niesamowicie wiele możemy zdziałać, jeśli tylko działamy razem i robimy to z pasją!


Podoba Ci się ten artykuł? Nie jesteś obojętny na problemy ludzi po amputacji?

Jeśli tak, wesprzyj nasze działania - zróbmy razem coś dobrego!

Możliwość komentowania jest wyłączona.