Reżyser o filmie „Mój biegun”

Reżyserem filmu „Mój biegun” jest Marcin Głowacki - absolwent Wydziału Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, pisarz, dziennikarz, realizator telewizyjny, reżyser filmowy. Urodził się w 1973 roku w Sanoku.  Debiutował w 1994 cyklem opowiadań „Wszystko spłonie od jednej zapałki”. Jego debiut książkowy to „Hannibal Lecter i przyjaciele”.

Według reżysera filmu Jasiek to połączenie wrażliwości, siły i normalności: Jakkolwiek obecnie nie są modne takie określenia, jak bohater – to Jasiek Mela bez wątpienia właśnie nim jest. Dlaczego? Ponieważ w tym chłopaku jest niezwykłe połączenie wrażliwości, siły a jednocześnie normalności. Przy czym Jasiek Mela to nie jest wymyślona postać rodem z amerykańskiego komiksu, pełna sztucznego heroizmu. Jest to jak najbardziej realnie żyjący, normalny chłopak, który został postawiony przez los w nadzwyczajnej sytuacji i jej sprostał.

Sam film definiuje jako historię miłości. „Mój biegun” to według Marcina Głowackiego historia miłości rodziców do swych dzieci i dzieci do rodziców. Miłość, która często sama w sobie jest trudna i może rodzić konflikty, tutaj zarówno w życiu jak i filmie staje przed wielką próbą. Najpierw śmierć młodszego syna, potem kalectwo starszego. I właśnie miłość daje odpowiedź na to jak sobie z tymi tragediami poradzić.

Autorzy scenariusza spędzili wiele godzin na rozmowach z Jaśkiem Melą, jak i jego rodzicami. Rodzina poznała scenariusz i widziała film. To jest ich historia. Jednak nie da się w 90 minutowym filmie zmieścić całego bogactwa ludzkiego życia. Zatem czy „Mój biegun” to rzeczywiście, jak głosi podtytuł „prawdziwa historia Jaśka Meli”? Dla potrzeb filmu kilka rzeczy zostało zmienionych. „Nie szukaliśmy też np. fizycznego podobieństwa pomiędzy bohaterami filmu a ich realnymi pierwowzorami. Przede wszystkim chodziło o to, aby wiarygodnie opowiedzieć ich historię. I to sądzę, obserwując reakcje samego Jaśka i jego rodziców, w trakcie i po obejrzeniu filmu, udało się osiągnąć.

Marcin Głowacki snuje opowieść o Jaśku bez lukru, ponieważ historię tę uważa za niezwykle budującą: Pokazuje, jak wielka siła drzemie w człowieku. W każdym z nas. To w końcu historia zwycięstwa nad różnorakimi słabościami. Jednak nie ma tutaj lukru, ludzie są egoistami, potrafią być dla siebie okrutni. Na szczęście w najtrudniejszych nawet chwilach zawsze znajduje się ktoś kto chce drugiemu pomóc. Dzięki temu ten drugi nie poddaje się i ma siłę, aby walczyć.

Marcin Głowacki jest również współautorem etiud filmowych, m.in. „Bar Yig-Yang”, „Boży człowiek”. W telewizji TVN realizuje m.in. program „Nie do wiary”, „Nauka Jazdy”, „Usterka”. Ponadto reżyseruje seriale TVN „W 11”, „Detektywi”, „Szpital”. „Mój biegun” jest jego debiutem fabularnym.

Dla kogo Marcin Głowacki nakręcił film „Mój biegun”? Najprościej mówiąc, dla wszystkich powyżej 7 roku życia. Powodów, dla których warto zobaczyć ten film, można wymieniać wiele. Od doskonałej obsady z Magdą Walach, Bartkiem Topą i Maćkiem Musiałem na czele, poprzez świetną muzykę Mateusza Pospieszalskiego. Jednak najważniejsza jest historia Jaśka Meli, która powoduje, że film poruszy zarówno tych, którzy chcą zobaczyć niezwykłą historię rodzinną, jak i tych, którzy fascynują się podróżami i chcą dowiedzieć się, jak to się stało, że niepełnosprawny chłopak zdobył biegun.

Fot. TVN


Podoba Ci się ten artykuł? Nie jesteś obojętny na problemy ludzi po amputacji?

Jeśli tak, wesprzyj nasze działania - zróbmy razem coś dobrego!